Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Irakiem wciąż paraliżuje ruch lotniczy w regionie i pozostaje jednym z najbardziej dotkliwych skutków eskalacji konfliktu wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem. Iraqi Airways wznowiły więc częściowy program lotów z lotniska Arak w Arabii Saudyjskiej.
28 lutego zmienił rynek lotniczy na Bliskim Wschodzie – jednym z kluczowych szlaków komunikacyjnych globu. Atak amerykańsko-izraelski na Iran wywołał zamknięcie przestrzeni powietrznej wielu państw regionu, w tym Iraku. Decyzja Bagdadu objęła całkowite wstrzymanie operacji cywilnych – zarówno przylotów, odlotów, jak i ruchu tranzytowego – co w praktyce oznaczało odcięcie kraju od globalnej siatki połączeń. Choć początkowo ograniczenia miały charakter tymczasowy, są one systematycznie przedłużane, a Irak pozostaje bez regularnego ruchu lotniczego już od kilku tygodni. Podobnie jest tylko w Bahrajnie, Kuwejcie i Iranie.
W odpowiedzi na bezprecedensową sytuację iracki flagowiec lotniczy – Iraqi Airways – zdecydował się na wdrożenie rozwiązania awaryjnego, przenosząc część operacji poza granice kraju. Kluczową rolę odgrywa port lotniczy w Arar, położony w północnej części Arabia Saudyjska, niedaleko od granicy z Irakiem. Pasażerowie są transportowani drogą lądową z terytorium Iraku do Araru, skąd realizowane są wybrane połączenia międzynarodowe.
Operacje do Kairu i Delhi (czasami z międzylądowaniem w Rijadzie) mają ograniczony charakter i koncentrują się przede wszystkim na umożliwieniu podróży o pilnym znaczeniu oraz częściowej repatriacji obywateli. Wykonuje je boeing 737-800, który był uziemiony od 28 lutego w Moskwie. Pozostałe samoloty pozostają zaparkowane na płytach postojowych lotnisk w Bagdadzie, Basrze i Nadżafie, nie mogąc byś wykorzystywanymi operacyjnie do momentu irackiego otwarcia.
Sytuacja Iraku wpisuje się w szerszy obraz destabilizacji przestrzeni powietrznej na Bliskim Wschodzie. Trwający konflikt wokół Iranu doprowadził do zamykania kolejnych przestrzeni powietrznych, wymuszając na liniach lotniczych kosztowne i czasochłonne zmiany tras między Europą a Azją. W wielu przypadkach oznacza to konieczność wykonywania znacznych oblotów, co przekłada się na wydłużenie czasu lotu, wzrost zużycia paliwa oraz rosnące koszty operacyjne, które pogarszają już i tak niską marżowość.
Na obecnym etapie brak jest jednoznacznych sygnałów dotyczących możliwego terminu ponownego otwarcia irackiej przestrzeni powietrznej. Rozwój sytuacji pozostaje ściśle uzależniony od dynamiki wydarzeń militarnych w regionie. Dla pasażerów oznacza to utrzymujące się utrudnienia w podróżach, natomiast dla branży lotniczej – kolejne wyzwanie operacyjne w jednym z kluczowych korytarzy komunikacyjnych świata.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.